top of page

Oko
Mówię, że potrzebuję ten słoik z okiem, ale nie chcą mnie słuchać, jak gdyby teraz, gdy je usunęli nie należało już do mnie. Mówię, że to było te lepsze, że bez niego nawet do drzwi wejściowych nie trafię. Wymieniają spojrzenia, myślą, że mi odbija, przekonują, że w szpitalu mogę uzyskać pomoc psychologa. Chcę moje oko - powtarzam. Doktor kładzie dłoń na moim ramieniu, do mojej żony szczerzy współczujący uśmiech. Strzelam go w pysk. Z liścia. Z tyłu chwyta mnie dwóch sanitari
Kamil Polka
6 dni temu1 minut(y) czytania
bottom of page