- Kamil Polka
- 19 sty 2025
- 3 minut(y) czytania
Całą noc rozmawiali, opowiadali sobie jak żyli do tej pory. Brat i siostra. Borys i Bogna, rozdzieleni bardzo dawno temu. NIe pamiętali dlaczego zostali rozdzieleni i nie pamiętają dokładnie jak wyglądało ich wspólne dzieciństwo, nie mają też żadnych dowodów na to, że są rodzeństwem. Oni to czują, ktoś obcy natomiast od razu by to zauważył, te same oczy, taka sama twarz. Jakby z jednego ciała zrobić dwie osoby, chłopaka i dziewczynę. Brata i siostrę.
- Długo Ciebie szukałem, nie miałem pojęcia, że chodziło o utraconą siostrę, ale teraz już wiem. Tyle czasu wędrowałem po całej Europie, spotykałem różne grupy wampirów i wszystkie musiałem opuścić, nigdzie nie czułem się dobrze. Zawsze miałem wrażenie, że to nie jest odpowiednie towarzystwo, a nie chciałem należeć do jakiejś grupy tylko dlatego, żeby nie być samemu. Wolałem swoje towarzystwo, niż jakiekolwiek inne.
- I ja długo czekałam na Ciebie i mimo, że byłam otoczona wieloma innymi wampirami czułam się bardzo samotnie. Czasami bywałam wściekła. Czasami sfrustrowana. Najczęściej wszystko na raz, ale mimo wszystko bałam się być sama.
- Teraz to się wszystko skończy, będziemy razem, skończą się nasze męki.
- Myślisz, że kim byliśmy kiedyś, zanim nas rozdzielono? - zapytała Bogna.
- Nie wiem, nie mam pomysłu. Nawet nie pamiętam, że nas rozdzielono. Dużo czasu minęło, wiele można zapomnieć - powiedział Borys.
Minęło wiele dni na wspólnych rozmowach, na rozmyślaniach. Bogna była zachwycona tym w jaki sposób Borys sobie radzi. Podobało jej się to, że Borys doskonale wpasował się w nowoczesność. Dotychczas wmawiano jej, że trzeba postępować według starych wampirzych zasad i praw. Tych, które zostały ustalone przez pierwszego wampira. Nie rozumiano, że wszystko się zmienia, technologicznie świat wyglądał całkiem inaczej jak sto lat temu.
- Tworzenie gier pozwala mi zarabiać spore pieniądze nie pokazując się światu, wszystko mogę zrobić z domu, wystarczy mi internet i dobry komputer. No dobra potrzebuję super komputer. Nie wzbudzam żadnych podejrzeń. Jestem anonimem.
- No tak, ale nie sądzisz, że my nie powinniśmy się ukrywać? Jesteśmy wampirami. Najgroźniejszymi stworzeniami na Ziemi.
- Tak, jasne, ale …
- Nie ma żadnego ale, dobija mnie to, że musimy się ukrywać. Myszy się ukrywają. Jesteśmy wampirami!
- Słuchaj uważnie moja droga siostro, żyję ponad 100 lat obserwując świat i ludzi i wiesz co, my nie jesteśmy najgroźniejszymi stworzeniami na świecie. Ludzie nimi są. I powiem Ci dlaczego , nie rób takiej miny, zaraz zrozumiesz. Ludzie wmówili sobie, że stworzył ich Bóg na swoje podobieństwo. Jeżeli tak myślą, to znaczy, że uważają siebie za bogów. Mało tego bardzo chcą nimi być i robią wszystko, żeby inni też myśleli, że tak jest. I nie pozwolą, żeby ktokolwiek stawiał siebie wyżej od nich w hierarchii. Oni już dawno przestali być homo sapiens i są najgroźniejszymi stworzeniami na Ziemi między innymi właśnie dlatego , że mają miliony bomb w swoich arsenałach i uważają siebie za bogów.
- To bardzo ciekawe co mówisz, wrócimy jeszcze do tego, ale teraz myślę, że powinniśmy wspólnie zapolować, nie jedliśmy od kilku dni, nawet nie wiem kiedy to minęło.
- Zgoda. Zapolujmy.
Przez głowę przewijało mu się wiele myśli, a jedną z nich było, że chce umrzeć.
- Po prostu nie mam już siły - mówił do siebie Alex.
Alex siedział na ławce w parku i mówił sam do siebie. Było przeraźliwie ciemno, lampy nie działały z jakiegoś powodu i gdyby ktoś przechodził obok i usłyszał upiorne szepty dochodzące z ciemności szybko by zwiał.
- Dlaczego mnie to spotyka? Dlaczego moje życie tak wyglada? Powinienem się urodzić w innym miejscu. Może jeżeli się zabiję odrodzę się w innym ciele. Mógłbym być ptakiem. Albo ucieknę, zmienię nazwisko, zacznę inne życie w innym miejscu, ale jak to zrobić.
Obserwowali go od jakiegoś czasu. Wracając już do domu po polowaniu usłyszeli szepty, zaciekawiło ich to i teraz siedzieli w ciemnościach i myśleli o tym samym. Postanowili dać temu młodemu chłopakowi nowe życie.
Spełnią jego życzenie.

Komentarze